menu zamknij menu

Pierwszy tydzień Wielkiego Postu

14.03.br., cały święty Kościół Prawosławny wstąpił w wyjątkowy okres, przygotowujący dusze i ciała wiernych do święta świąt, Paschy Chrystusowej. Pierwszy tydzień Wielkiego Postu, nakreślony jest szczególną surowością liturgiczną i konsumpcyjną. Podczas Wielkiego Powieczerza w pierwsze cztery dni: poniedziałek, wtorek, środa i czwartek, czyta i śpiewa się podzielony według dni, Wielki Kanon Pokutny autorstwa świętego Andrzeja arcybiskupa Krety. Całość wywołującego litość nabożeństwa, celebrowana jest na jutrzni w czwartek piątego tygodnia św. Czterdziesiątnicy. Przez przeszło 1200 lat na pokutnych modlitewnie zgromadzeniach, przekazywana jest jego treść, dla głębszego zrozumienia człowieczego upadku. „Mistagog pokuty” – ten, który troskliwie uczy odkrywać tajniki skruchy, tak nazwano na przestrzeni wieków autora św. Andrzeja.

Wielki kanon składa się z 250 troparionów. Określenie „wielki” nie odnosi się tylko do ilości poetyckich śpiewów liturgicznych, lecz szczególnie wyraża wewnętrzne dostojeństwo, zawarte w emocjonalności przytaczanych biblijnych wydarzeń. W treści dostrzegamy postacie nierozłączne z błogosławioną historią, ukazującą wysoki obraz ich świętego życia, którego przykładami pobudzają słuchacza do trzeźwego czuwania. Umysł człowieka wsłuchującego się w słowa poematu, powinien dostrzec duchową prawdę. Wcielić w swoje życie wzory starotestamentowych patriarchów, królów i proroków. Pouczenia zaczerpnięte z ewangelicznych przypowieści, muszą motywować serca ku pożądaniu zbawienia, głębokiego płaczu za swoje grzechy.

Nie możliwym jest nauczyć kogoś jakiejkolwiek czynności, jeżeli samemu się jej nie opanowało. Tak jest z pokorą świętego biskupa, który szczerze i głęboko ją doświadczył. Cały utwór skupia w sobie przodującą myśl „Zgrzeszyłem najbardziej ze wszystkich, opanował mnie grzech Zbawicielu, lecz proszę zmiłuj się nade mną, gdyż jesteś Stworzycielem miłującym swoje stworzenie.

Ukazanie Starego Testamentu w troparionach kanonu jest dla nas obrazem skruchy, przyznaniem się do winy. Wyrażając cnoty i niezwykłe czyny sprawiedliwych, święty Andrzej nie zapomina o złych i okrutnych aktach. Człowiek oddalając się od Wszechmogącego, musi wnikliwiej analizować swoją egzystencję, intensyfikując w nas dobre zamierzenia. Miejmy na uwadze, że w tekstach nie tylko zostały zawarte przykłady z Pisma Świętego. Zauważamy pouczenia dla duszy, różnorakie rozważania i przeróżne modlitwy, prowadzące do Źródła.

Warto postawić pytanie, dlaczego Kościół Prawosławny w pierwsze dni Wielkiego Posta sugeruje nam obecność na tych nabożeństwach? Dlatego, że post to czas dogłębnej skruchy i oczyszczenia od naszych przyzwyczajeń i namiętności, a Wielki Pokutny Kanon św. Andrzeja ma na celu ożywić dusze, odkrywając wielopłaszczyznowość i złożoność grzechu, któremu tak mocno podlega człowiek.

Skupmy swoją uwagę na samym autorze. Twórca modlitewnego poematu urodził się w Damaszku około 660 r. w rodzinie pobożnych chrześcijan. Pozostałe do dzisiejszych dni świadectwa o jego młodości przekazują, że do siedmiu lat przyszły święty był niemową. Zwrot w jego życiu nastąpił w momencie, gdy przystąpił do pierwszej spowiedzi, po której przyjął święte Ciało i Krew Jezusa Chrystusa. Choroba ustąpiła i młodzieniec zaczął wypowiadać słowa. Po tym wydarzeniu, rodzice postanowili poświęcić swoje dziecko na zgłębianie mądrości natchnionych ksiąg. W wieku czternastu lat opiekunowie młodego Andrzeja, wyruszają z nim do Jerozolimy, gdzie poświęcają go na życie w klasztorze ówczesnego Ortodoksyjnego Bractwa Rycerskiego Obrońców Bożego Grobu. Po przyjęciu mniszych postrzyżyn, został naznaczony „notariuszem” – czyli sekretarzem Patriarchatu Jerozolimskiego. Jego życie charakteryzowało cnotliwość, nieustanna powściągliwość, wstrzemięźliwość i łagodność, którym dziwił się sam jerozolimski patriarcha. Po 681 r., gdy w Konstantynopolu obradował VI Powszechny Sobór, święty Andrzej będąc wtedy arcydiakonem, razem z dwoma starcami-mnichami, został delegowany przez swojego patriarchę do bizantyjskiej stolicy, by przekazać imperatorowi dokumenty potwierdzające pełną zgodność z decyzjami soboru. Po zakończeniu obrad, starcy-mnisi wrócili do Jerozolimy, sam Andrzej pozostał w Konstantynopolu, gdzie jego mądrość oraz znajomość dogmatów została zauważona, przez co otrzymał przydomek „Jerozolimity”. Będąc włączony w skład kleru głównej świątyni Bizancjum, z czasem otrzymał błogosławieństwo na zarządzanie domem dla sierot, umieszczonym przy Wielkiej Cerkwi Świętej Mądrości Bożej. Przeżywszy dwadzieścia lat w stanie diakona, przyszły święty został wyświęcony najpierw na prezbitera, po czym na biskupa, z naznaczeniem na daleką katedrę imperium, jedno z miast wyspy Kreta. Prowadząc swoje stado w sposób rozważny, przepełniony miłością do każdego, szybko w okół Jego osoby zebrali się wierni, widzący w nim swojego duchowego przewodnika. Wypełniając Bożą Ewangelię, arcybiskup budował nowe świątynie, domy pomocy dla sierot i starszych osób. Dla swojej trzody był miłującym ojcem nieustannie wygłaszającym wzorowe homilie. Dla heretyków jawił się jako nieugięty demaskator i teologiczny postrach. Niejednokrotnie hierarcha zostawiał Kretę, oddalając się do Konstantynopola, gdzie spotykał się z patriarchą i imperatorem, a także ze swoimi bliskimi. W czas gdy na sile przybrała herezja ikonoklazmu, wielokrotnie stawał w ich obronie. Gdy po raz ostatni przybył do Konstantynopola, przeczuwając swoją śmierć, poprosił wszystkich o przebaczenie wszelkich swoich grzechów. Wracając na Kretę ciężko zachorował. Cierpienia jakich doświadczył, zmusiły go do postoju w ówczesnej stolicy wyspy Lesbos, Mitylenie, gdzie zmarł 4 lipca 740 r. W ten dzień Kościół Prawosławny wspomina Jego pamięć.

Przywołując życiorys świętego arcybiskupa, nie możemy pominąć innej twórczości, która nierozłącznie wpisała się w Świętą Tradycję. Jako pierwszy zaczął pisać kanony. Jego ręką zostały napisane wszystkie kanony dotyczące dwunastu najważniejszych świąt w Kościele Prawosławnym, z wyjątkiem święta Wprowadzenia do Świątyni Przenajświętszej Bogurodzicy.

Przenosząc się do współczesności i w naszej parafii w Sandomierzu, w skupieniu, pobożności i należytym wyciszeniu, wstąpiliśmy w pierwszy tydzień Wielkiego Postu. Nabożeństwa Wielkiego Powieczerza z czytaniem Wielkiego Pokutnego Kanonu celebrowane były przez pierwsze cztery dni, jak nakazuje kościelna reguła. W środę gościliśmy ks. dr Andrzeja Konachowicza, wikariusza lubelskiej katedry, który przybył do nas włącznie z młodzieżą z pobliskiego Kraśnika. W słowie skierowanym do zgromadzonych ksiądz doktor podkreślił znaczenie czytanego poematu jak jednego ze środków zbliżających do Boga. Zaakcentował konieczność przeniesienia na domowy grunt modlitwy św. Efrema Syryjczyka, która uświadamia każdemu potrzeby, jakimi musimy się kierować szczególnie w Wielkim Poście. Na zakończenie wyraził życzenia wszystkim parafianom przeżyć Wielki Post, realizując obrane zamierzenia w tym błogosławionym okresie, zwanym naszą dziesięciną wobec Boga.

 

Autor ks. Marcin Chyl

Foto. ks. dr Andrzej Konachowicz, autor.

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

20160317_180106

20160317_180043

20160316_183343

20160316_183328

20160316_183312

20160316_183226

18 marca 2016 | Bez kategorii | 0

Leave a reply

Your email address will not be published.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

*